poniedziałek, 28 lipca 2014

Kropka nad i.

Podobno nie szata zdobi człowieka. Lecz jeśli nie ona to co? Kim jest dla mnie obcy człowiek napotkany w tramwaju, jak nie szatą właśnie.
Regularnie obczajam ludzi mijanych po drodze. Nie wiem jak mają inni, ja tak mam od zawsze. Zwykle są to tylko krótkie spojrzenia, bo ileż można ogarnąć w tak krótką chwilę, ale czasem siedząc w tramwaju mogę sobie pozwolić na nieco dłuższe zawieszenie oka.
I tak sobie siedzę dzisiaj w tym tramwaju, zbliża się przystanek; otwierają się drzwi, wchodzi laska,  obczajam od dołu, niezłe buty, nogi niczego sobie, spódniczka w porządku, bluzka też, dochodzę do głowy a tam jakaś totalna masakra. Obleśne, tłuste, niedofarbowane włosy. Koszmar z ulicy wiązów. Blech.
Tak się dobrze dziewczyna zapowiadała a tu taka plama.
Ludzie trzeba myć głowę. Serio. Bez tego nawet miniówa nie da rady ;)