sobota, 7 maja 2016
niedziela, 17 kwietnia 2016
Myślodsiewnia.
piątek, 4 marca 2016
Konsternacja
Dzisiaj spotkała mnie sytuacja, która chyba powinna dać mi do myślenia ;)
Idąc sobie dzisiaj do osiedlowego sklepu, myślałam o tym, że dziś piątek - tygodnia koniec i początek - a więc w końcu chwila relaksu. A jak chwila relaksu to przydałby się jakiś relaksant. Ostatnio bardzo gustuję w cudownych, delikatnych, białych winach reńskich, zwanych przeze mnie maryjnyni z okazji Matki Boskiej na etykiecie.
I kiedy wchodząc do sklepu pani od progu zapytała czy podać maryjne, dopadła mnie konsternacja.
Musze to przemyśleć przy zakupionym kieliszku wina ;)
środa, 27 stycznia 2016
Jest!
W końcu, po tylu miesiącach, zegarek wrócił na mą dłoń!
Wreszcie widać że ja to ja ;)
Ech ;)
poniedziałek, 25 stycznia 2016
Chwilowe przejaśnienie.
Czasem wydaje mi się że dotykam sedna.
Że jestem w stanie wejść tak głęboko w meandry swego umysłu, że widzę go na wylot.
Że wszystko staje się jasne jak słońce, proste jak drut i oczywiste jak droga do domu.
Ech.
Szkoda tylko że to czasem dopada mnie wyłącznie kiedy zaleje swe jestestwo porcją procentów.
Choć może to jest właśnie meritum wszystkiego?
Po alkoholu naprawdę przechodzę ze sobą na prostszy język i odkrywam wiele sekretów, które próbowałam przed sobą ukryć.
Nieładnie się oszukiwać moja panno ;)
niedziela, 10 stycznia 2016
Melodia na niedziele.
Krótko, szybko i na temat dzisiaj. Chyba, że mi nie wyjdzie ;)
Nie wiem czego to kwestia, jak zwykle zresztą, bo pewnie gdybym wiedziała, to bym się nie musiała produkować.
Może to kwestia bijącego co roku licznika (nie to, żebym była jakaś stara czy coś, bez przesady, ale jakby nie patrzeć - młodsza się nie robię), a może życiowych zawirowań, które ostatnio bardzo komplikują mi życie, ale odkryłam dziwną rzecz.
Zaczynam słyszeć słowa piosenek. Tak, słyszeć. Wcześniej zwykle słyszałam tylko melodie a słowa były co najwyżej elementem wypełniającym.
Teraz jednak, co niepomiernie mnie dziwi, wszędzie słyszę swoje myśli wyśpiewywane na głos.
Nie żebym czuła energię kosmosu - daleko mi do Wróżbity Macieja, ale jest to intrygujące-przerażające doznanie.