poniedziałek, 8 września 2014

Kto by się spodziewał

Wydawać by się mogło, że uprawianie tańca na rurze jest nie do końca trafionym pomysłem z uwagi na dosyć mocno ograniczone możliwości jego prezentacji. Ha! Nic bardziej mylnego.
Na wczorajszym weselu, ku memu wielkiemu zdumieniu ale i skrytej radości, na środku parkietu, stała piękna, srebrna, rura postawiona by utrzymać znajdujące się nad nią zadaszenie.
Cóż mogę rzec.
Zabawa była przednia.
A ja jestem jeszcze bardziej przekonana, że te zajęcia to był naprawdę świetny pomysł.
:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz