sobota, 17 stycznia 2015

Tak sobie z rana

Dawno mnie tu nie było.
Fakt.
Ale tyle się działo, że jakoś nie miałam czasu, żeby to wszystko ogarnąć i przelać sobie w spokoju na papier. Tak papier. Nie czepiać się. I do rzeczy.

Ostatnio doszłam do wniosku, że fajnie mieć jakieś niedokończone wspomnienie z przeszłości. Takie które mogło się rozwinąć na milion sposobów, ale się nie rozwinęło. Ale mogło. I w tym rzecz. Na zawsze zostanie czymś mile pobudzającym wyobraźnie i tylko tym. Albo aż. I to jest naprawdę spoko, bo można to oblec w mgiełkę tajemniczości i magii i czego tylko się zechce, Jakby chwila na zawsze została zatrzymana w kadrze. Z każdym rokiem jej oddalania się w czasie pięknieje jeszcze bardziej i jeszcze bardziej pobudza wyobraźnie.
Rozmarzyłam się.

Ps. Uwielbiam jak bohaterowie serialu który oglądam, mają takie same rozkminy jak ja *.*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz