czwartek, 14 sierpnia 2014

Piosenki specjalnego przeznaczenia

Zdarza mi się, że słysząc jakąś piosenkę, automatycznie pojawia mi się przed oczami jej, jakby, zwizualizowanie. Najlepsze jest to, że wcale nie muszę jej słyszeć po raz pierwszy. po prostu czasem przestrzeń zagnie się jakoś inaczej niż zwykle i nagle odblokowuje coś w głowie. Widzę wtedy okoliczności przyrody lub miejsca, kolory, a nawet konkretnych ludzi, którzy jakoś mi się z nią kojarzą. Mam coś jakby cały plan jej zagospodarowania przestrzennego.
Lubię to uczucie, bo ono wprowadza mnie na trochę wyższy stopień percepcji otaczającej rzeczywistości i mam wrażenie dogłębniejszego analizowania bodźców. Coś jak lekki rauszyk czy kilka buszków a przy tym nadal można prowadzić auto. 
Ta piosenka zwróciła moją uwagę kiedy usłyszałam ją po raz pierwszy w, cytowanym już wcześniej, filmie "Mamuśka. Ale to właśnie niedzielne wyjście do kina na "Strażników Galaktyki", usłyszenie jej ponownie, odpowiednie okoliczności, przestrzeń zagięta i BUM

Enjoy!


1,2,3 zaklepane!!!!!!!!!!!!! ;)

1 komentarz:

  1. Przestrzen zagina sie najlepiej w gorach izerskich

    OdpowiedzUsuń