piątek, 18 kwietnia 2014

Mojemu Marquezowi.

Byłeś mi pierwszym Wielkim Pisarzem
Byłeś przygodą, fascynacją, drogą
Byłeś myślami pięknie ubranymi
Byłeś historiami niewiarygodnymi.
Byłeś promieniem na młodzieńczej drodze
gdy chmury akurat zasłaniały niebo
Byłeś kompasem w dalekiej podróży
Która już nigdy się nie wydłuży...

Do pułkownika w złej godzinie, w stu latach jesieni, w kronice śmierci,
Do generała w labiryncie, czasach miłości i czasach zarazy
Do tułających się demonów i smutnych dziwek

nie dołączy już nikt...

Cześć Twej Pamięci Wielki Pisarzu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz